Gry stworzone przez CyberArts Ltd.
Oferujemy listę firm, które tworzyły gry abandonware.
Wybierz firmę, aby zobaczyć jej gry.
Aby ułatwić wyszukiwanie, użyj paginacji według liter lub cyfr.
Clone Ranger
Clone Ranger pojawił się w połowie lat 90., stając się przypisem w annałach gier na Windowsa. Wydany w 1996 roku, ten niecodzienny tytuł bez większego rozgłosu trafił na półki sklepowe i do archiwów shareware, jednak niósł ze sobą przesłanie: dowodzić oddziałem mutowalnych kopii, aby przetrwać w szeregu wrogich posterunków. Jego prezentacja idealnie wpisuje się w erę topornego interfejsu użytkownika i wielkich pomysłów, w której projektanci testowali mechanikę tajemnic, aby rozszerzyć możliwości sprzętu PC poza gry karciane i automaty do gier.
W swojej istocie Clone Ranger traktuje klonowanie jako schemat sterowania, a nie sztuczkę. Gracze prowadzą bohatera przez labirynt poziomów, aktywując kopie imitujące akcje, mierząc czas każdego ruchu, aby odblokować drzwi, ominąć strażników lub osłonić delikatny sprzęt. Zagadki opierają się na kolejności i precyzji, nagradzając graczy, którzy planują zadania, a nie stosują brutalnej siły. Interfejs oferuje menu i skróty klawiszowe o laboratoryjnej precyzji, a akcja na ekranie opiera się na artystycznych dziwactwach i szybkim, arcade'owym tempie.
Graficznie gra opiera się na chrupiących sprite'ach i palecie barw, która kontrastuje z szarością maszyn, co jest znakiem rozpoznawczym estetyki VGA. Środowiska gry obejmują zarówno zakurzone posterunki, jak i lśniące pomieszczenia kontrolne, z dekoracyjnymi kafelkami i zakamarkami zachęcającymi do eksploracji. Projekt dźwiękowy nawiązuje do ambicji chiptune'owych, z prostą perkusją i ćwierkającymi dźwiękami, które śledzą akcję, a nie ją opowiadają. Rytm gry przeplata się z refleksyjnymi wyzwaniami, tworząc dynamikę, która pozwala utrzymać zmęczenie na dystans podczas długich sesji.
Plotki o zespole stojącym za Clone Ranger wskazują na małe studio z ograniczonym budżetem, typowym dla dziwactw PC z lat 90. Tytuł krążył w pudełkach i późnych nocnych przesyłkach do sklepów shareware, a opisy łatek trafiały do małych plików tekstowych, a nie do kolorowych magazynów. Cele projektowe kładły nacisk na możliwość ponownego użycia; gracze mogli ponownie wykorzystywać klony w zagadkach, co pozwalało na wykorzystanie pamięci i limitów procesora bez użycia przebojowego sprzętu. Rezultatem był uparty, idiosynkratyczny produkt, który wydawał się kompletny, biorąc pod uwagę jego zasady.
Dziś Clone Ranger zajmuje niszę w świecie gier retro, cenioną przez kolekcjonerów poszukujących nowych rozwiązań. Współczesne recenzje chwaliły jego ambicje, jednocześnie zauważając niedociągnięcia w dopracowaniu. Logika klonowania zapowiadała późniejsze próby replikacji jednostek w projektowaniu łamigłówek, choć w bardziej dopracowanych skórkach. Choć nigdy nie zapoczątkował serii, tytuł pozostawia po sobie słaby ślad dla projektantów zastanawiających się, jak daleko można ożywić śmiałą koncepcję za pomocą sprytnych ograniczeń. Dla kolekcjonerów pozostaje on ciekawym oknem na to, jak małe studia wykroiły sobie miejsce na zatłoczonym rynku.