Menu

Gry stworzone przez H&H Software

Oferujemy listę firm, które tworzyły gry abandonware. Wybierz firmę, aby zobaczyć jej gry. Aby ułatwić wyszukiwanie, użyj paginacji według liter lub cyfr.

Hi Bouncer!

Cześć bramkarzu! była rewolucyjną grą na Commodore 64, wydaną w 1984 roku. Opracowana przez firmę programistyczną Mr Chip Software gra szturmem podbiła świat gier i szybko zyskała lojalnych fanów. Była to gra wyprzedzająca swoje czasy, a jej wyjątkowa rozgrywka, grafika i efekty dźwiękowe wyróżniały ją spośród innych gier swojej epoki. Założenia gry są proste, ale wciągające. Gracze kontrolują odbijającą się piłkę, pokonując nią szereg przeszkód, unikając zagrożeń i zbierając bonusy. Gra składa się z dziesięciu poziomów, a każdy z nich staje się coraz trudniejszy w miarę postępów gracza. Celem jest nie tylko dotarcie do końca każdego poziomu, ale także osiągnięcie wysokiego wyniku poprzez zbieranie wzmocnień i wykonywanie wyzwań. Jedna z najbardziej uderzających cech Hi Bouncer! jest imponująca grafika i efekty dźwiękowe. Gra jako jedna z pierwszych wykorzystała zaawansowane możliwości graficzne Commodore 64, oferując żywe kolory i płynne animacje. Efekty dźwiękowe były równie imponujące, zwiększając zanurzenie i emocje w rozgrywce. Była to gratka wizualna i dźwiękowa dla ówczesnych graczy. Kolejny aspekt, który wyznaczył Hi Bouncer! poza tym była wyjątkowa rozgrywka. W przeciwieństwie do większości gier tamtych czasów, które skupiały się na przewijaniu poziomów, ta gra oferowała unikalny projekt ze stałym ekranem. Oznaczało to, że gracze musieli dokładnie zaplanować swoje ruchy i opracować strategię przejścia przez każdy poziom. Dodało to element wyzwania i zapewniło bardziej wciągające i satysfakcjonujące wrażenia z gry. Sukces gry można także przypisać projektom poziomów. Każdy poziom został starannie opracowany, aby oferować inny zestaw wyzwań, od trudnych skoków i ruchomych przeszkód po wyzwania wymagające szybkiego refleksu. Ta różnorodność utrzymywała graczy w napięciu i zwiększała wartość powtórki gry. Mając do pokonania dziesięć poziomów, gracze zawsze wracali po więcej, próbując pobić swój poprzedni wynik i udoskonalić swoje ruchy. Cześć bramkarzu! posiadał także tryb wieloosobowy, pozwalający graczom rywalizować ze sobą w rozgrywce na podzielonym ekranie. Ta funkcja wyprzedziła swoje czasy i dodała zupełnie nowy poziom zabawy i emocji, szczególnie dla przyjaciół i rodziny. Była to jedna z pierwszych gier, w których wprowadzono tego rodzaju tryb rywalizacji dla wielu graczy, torując drogę przyszłym grom.

Strike Force Harrier

DOS 1986
Przyzwoity symulator lotu od Mirrorsoft zawierający samolot Harrier, wydany w czasie, gdy myśliwiec ten został okrzyknięty bohaterem niedawno zakończonej wojny o Falklandy. Strike Force Harrier symuluje jedyny na świecie samolot pionowego startu i lądowania całkiem kompetentnie, choć nie posiada rozbudowanego trybu kampanii/wyścigu, który mógłby na długo uszczęśliwić fotelowych pilotów. Gra działa w trybie low-res, podobnie jak inne symulatory Mirrorsoft, więc grafika jest trochę nijaka ... ale odpowiednia. Unikalne cechy Harriera zostały wiernie odwzorowane w grze. Na przykład, jeśli weźmiesz udział w intensywnej walce powietrznej, możesz nagle zmienić kierunek obrotów silników, co pozwoli Ci skręcić za wrogiem i utrzymać go w zasięgu wzroku. Ekran podzielony jest na dwie części: widok z pierwszej osoby w kokpicie oraz panel kontrolny. Jest też HUD, który informuje Cię o statusie samolotu i innych rzeczach, które posiadają nowoczesne myśliwce. Animacja jest szybka, ale nieco szarpana. Cel jest dość uproszczony, a bardziej typowe dla gry zręcznościowej: walka z powietrza i ziemi wrogów, aby zniszczyć ich HQ. Ciekawostką jest to, że możesz ustanowić wsparcie naziemne, broniąc swoich baz po drodze. Jest to jedyny sposób na dozbrojenie i zatankowanie myśliwca, więc chroń je za wszelką cenę. Ogólnie rzecz biorąc, Strike Force Harrier to zabawny "lekki" symulator, który jest zbyt prosty dla weteranów pilotów, ale bardziej wyrafinowany dla tych, którzy używają joysticka. Warto rzucić okiem, choć replayability jest raczej niskie.

Strike Force Harrier

Rod Hyde zawsze dążył do tworzenia najbardziej realistycznych i zaawansowanych symulacji lotu w historii, a ta pierwsza próba odtworzenia Harriera jest tego przykładem. Istnieją 3 poziomy umiejętności, jak również dwa tryby praktyki: jeden dla podstaw lotu i jeden do walki. Ze względu na nastawienie na akcję, tytuł ten można uznać raczej za zaawansowaną strzelankę niż symulator lotu pukka. Zaawansowana technologia namierzania samolotów ułatwia wykrycie wrogich samolotów i czołgów, a system wektorowego ciągu pomaga uniknąć ognia wroga. Strzelanie do czołgów oczyszcza teren do zakładania własnych baz, które muszą być bronione. System VTOL (pionowego startu i lądowania) jest dobrze zaimplementowany, chociaż bardziej tradycyjne starty poziome powinny być stosowane, gdy pozwala na to przestrzeń. Dostępna jest pełna gama broni; doświadczenie podpowie ci, której użyć w każdej sytuacji, w zależności od objętości i zasięgu wroga.
×