Gry stworzone przez Lyriq International Corp.
Oferujemy listę firm, które tworzyły gry abandonware.
Wybierz firmę, aby zobaczyć jej gry.
Aby ułatwić wyszukiwanie, użyj paginacji według liter lub cyfr.
David Bellamy's Endangered Wildlife
David Bellamy's Endangered Wildlife to edukacyjna gra komputerowa wydana w 1996 roku, opracowana przez Knowledge Adventure we współpracy z World Wildlife Fund. Gra została zaprojektowana, aby edukować graczy na temat znaczenia ochrony przyrody i zagrożeń związanych z globalnym ociepleniem. Gra zawiera różnorodne łamigłówki, działania i symulacje, które koncentrują się na różnych zagrożonych gatunkach i ich siedliskach. Gracze wcielają się w fotografa dzikiej przyrody, którego zadaniem jest fotografowanie zagrożonych gatunków w ich naturalnym środowisku.
Akcja gry toczy się w różnych środowiskach, w tym na afrykańskiej sawannie, antarktycznych pustkowiach i tropikalnych lasach deszczowych. Gracze muszą zidentyfikować i sfotografować różne napotkane gatunki. W miarę postępów w zabawie gracze uzyskują dostęp do bardziej zaawansowanego sprzętu, takiego jak teleobiektywy i lornetki, pozwalające obserwować obiekty z większej odległości. Dodatkowo gracze mogą zbierać dane na temat swoich poddanych, takie jak ich zachowanie i dieta. Dane te można wykorzystać do stworzenia raportów dotyczących ochrony, które następnie można udostępnić Światowemu Funduszowi na rzecz Przyrody.
Gra zawiera również szereg minigier i zabaw. Te minigry obejmują takie czynności, jak śledzenie zwierząt, poruszanie się po zdradzieckim terenie i rywalizacja z symulowanymi kłusownikami. Dodatkowo gracze mają dostęp do biblioteki informacji o zagrożonych gatunkach, ich siedliskach i zagrożeniach, z którymi się mierzą. Ta biblioteka zawiera informacje z World Wildlife Fund, a także innych organizacji zajmujących się ochroną przyrody.
Ogólnie rzecz biorąc, Endangered Wildlife Davida Bellamy'ego to edukacyjna i wciągająca gra komputerowa. Zachęca graczy do poznania znaczenia ochrony i zagrożeń, przed którymi stoją zagrożone gatunki. Oferuje również różnorodne łamigłówki i zajęcia, które angażują graczy i motywują ich do nauki. Ta gra to świetny sposób na zachęcenie młodych graczy do większej świadomości środowiska i znaczenia jego ochrony.
Picture Perfect Golf
Picture Perfect Golf trafił do ekosystemu DOS w 1995 roku jako formalny ukłon w stronę nieprzemijającej popularności gier golfowych. Pakiet emanował aurą symulacji, która miała uczyć, a nie tylko bawić, zapraszając graczy do rozwikłania zagadek związanych z wiatrem, odległością i ukształtowaniem terenu, zanim piłka potoczy swój tor. Na ekranie świat rozwijał się z wyraźną, blokową grafiką, typową dla tamtej epoki, gdzie menu wypełniały krawędzie, a wskaźnik zamachu klikał z przemyślaną kadencją. Gra sprawiała wrażenie pomostu między tempem arcade a upartą fizyką prawdziwego pola golfowego, obietnicy, że precyzja może współistnieć z zabawą.
Muzycznie gra oferowała oszczędną ścieżkę dźwiękową i mocne uderzenia werbla podczas idealnego pitcha, ale prawdziwy urok tkwił w wierności sztuce gry. Projektanci zapowiadali zróżnicowany zestaw fairwayów, z których każdy stanowił wyzwanie: pagórki, które utrudniały uderzenie, piasek, który pochłaniał pęd, i greeny, które zmieniały osąd z niepewnego w pewny dzięki odrobinie szczęścia. System sterowania wymagał cierpliwego rytmu, celowania, mocy i płynnego chwytu wiatru w jednym, spójnym uderzeniu. Dla purystów była to sala lekcyjna przebrana za pole golfowe, gdzie powtarzalność kształtowała drugą naturę.
Gracze uczyli się odczytywać informacje zwrotne w języku namacalnym: licznik, który zbliżał się do czerwonej strefy, gdy został źle obliczony, linia, która chwiała się na wietrze, i tłumy na cyfrowych trybunach, które oklaskiwały precyzję. Fizyka była na tyle wyrozumiała, by zachęcać do eksperymentowania, a jednocześnie na tyle uparta, by przypominać graczom, że niuanse decydują o dystansie i rotacji. W trybie treningowym można było doskonalić precyzyjne uderzenie wedge'em lub sprawdzić różnicę między lekko wygładzonym drivem a grzmiącym startem – kontrast, który sprawiał, że kolejne sesje były fascynujące długo po pierwszym, ciekawym spojrzeniu.
Pomimo cichych ambicji, Picture Perfect Golf nie stał się wielkim hitem, ale zyskał lojalnych fanów wśród entuzjastów retro, którzy docenili jego zrównoważone tempo i ciekawe rozwiązania projektowe. Stanowi kapsułę czasu z epoki, w której sprzęt PC zbliżał się do możliwości symulacji, a podejście redakcyjne liczyło się równie mocno, co surowa prędkość. Dla kolekcjonerów i historyków stanowi przestrogę przed bogactwem interfejsów i urokiem dobrze dopracowanej gry. W szerszej gamie symulatorów golfa stanowi przemyślany punkt zaczepienia, zachęcający do cierpliwości i immersji. Dla pokolenia, które uczyło się na ekranach CRT, tytuł pozostaje cichym przypomnieniem wolniejszych radości.