Gry stworzone przez Mindcraft Software, Inc.
Oferujemy listę firm, które tworzyły gry abandonware.
Wybierz firmę, aby zobaczyć jej gry.
Aby ułatwić wyszukiwanie, użyj paginacji według liter lub cyfr.
Ambush at Sorinor
Ambush at Sorinor to ulepszony sequel Siege z wieloma niezbędnymi ulepszeniami, takimi jak tryb kampanii i szerszy wybór jednostek. Choć jest to nic innego, jak ciąg wszystkich misji rozgrywanych po kolei, tryb kampanii jest interesujący i naprawdę opowiada spójną historię fantasy.
Rozgrywka nadal ogranicza się do taktycznej walki, w której jesteś albo obrońcą, albo atakującym. Zamiast dowodzić określoną liczbą jednostek, jak w Oblężeniu, tutaj wynajmujesz z dostępnych funduszy kilku najemników i rozmieszczasz ich na mapie. Rodzaj najemnika, którego można wynająć, zależy od rodzaju podjętej misji, dzięki czemu każda misja będzie odświeżająca i będzie wymagała innej taktyki, aby odnieść sukces. W grze znajduje się szeroka gama wojowników (prawie 100 typów), każdy z własną ceną, oceną (szybkość, atak, obrona, broń, pancerz) i umiejętnościami.
Oprócz tradycyjnych jednostek fantasy, takich jak orkowie, gobliny, itp., istnieją także jednostki humorystyczne, takie jak bydło bojowe, obrońcy, mermeny i kurczaki wojenne (!). Niektóre jednostki posiadają specjalne zdolności, które możesz wykorzystać, choć większość z nich to po prostu różne ataki dystansowe. Niektóre z nich, takie jak upiory, które potrafią wtopić się w otoczenie, są unikalne i dlatego bardzo cenne. Miłym dodatkiem do silnika Siege jest możliwość kupowania i umieszczania pułapek na początku każdej misji.
Ogólnie rzecz biorąc, Ambush at Sorinor jest znaczną poprawą w stosunku do Oblężenia, choć nadal cierpi z powodu słabego AI i niewygodnego interfejsu. Jednak dobrze napisana fabuła fantasy, szeroki wybór terenów do walki (od lasów po pustynie) i dodatkowe elementy rozgrywki są mile widzianą odmianą.
Ulepszono również wbudowany edytor scenariuszy, który jest teraz znacznie łatwiejszy w użyciu. Prawdopodobnie najlepsza gra z serii taktycznych walk Mindcrafta, warta wypróbowania dla wszystkich początkujących generałów fantasy i każdego, kto lubi ten gatunek, ale nie ma zbyt wiele wolnego czasu, aby inwestować w złożone gry.
Siege
Pierwsza taktyczna gra fantasy Mindcrafta Siege i expansion pack Dogs of War to przyzwoita taktyczna gra bitewna z dużą ilością scenariuszy, jednostek i nawet przyzwoitą fabułą.
W tej krzyżówce Warlords firmy SSG i klasycznego Rampart firmy EA, Twoim zadaniem jest atakowanie lub obrona zamku za pomocą jednostek fantasy. Dobra grafika VGA i muzyka niestety nie są w stanie ukryć faktu, że AI gry jest po prostu fatalne, gorsze nawet od tego z Mindcraft's dreadful Tegel's Mercenaries. Zbyt łatwo jest oskrzydlić komputer i zmylić jego jednostki poprzez udawane ataki, a jedynym momentem, w którym poczujesz coś na kształt prawdziwego wyzwania, jest sytuacja, w której komputer dowodzi znacznie większą liczbą jednostek niż ty, aby wyrównać szanse. Mechanika gry jest przyzwoita, choć uciążliwy interfejs (jak w większości gier strategicznych Mindcraft) naprawdę przeszkadza. Mimo, że gra toczy się w czasie rzeczywistym, w każdej chwili możesz ją zatrzymać, aby wydać rozkazy.
Podsumowując, Siege jest raczej płytką grą taktyczną, która obiecuje więcej niż dostarcza. Chociaż istnieje wiele jednostek, które możesz kupić, ich różnica sprowadza się do tego, czy mogą one wykonywać ataki dystansowe czy nie. Brak trybu kampanii jest rozczarowujący, ale w pewnym stopniu rekompensuje go wszechstronny edytor scenariuszy i map. Ograniczone cele, rozgrywka i słabe AI sprawiają, że jest to dobra gra tylko dla początkujących lub każdego, kto lubi łatwe gry strategiczne.
Reszta z nas byłaby bardziej zadowolona grając po raz enty w Warlords SSG lub Conquered Kingdoms QQP. Jeśli chcesz dać drugą szansę silnikowi Mindcraft, zagraj w znacznie ulepszoną wersję Ambush at Sorinor.
The Magic Candle II: The Four and Forty
Ambitna gra fabularna, która jest krokiem wstecz w stosunku do swojego klasycznego poprzednika, The Magic Candle II: The Four and Forty zawiera ulepszoną grafikę, usprawniony interfejs i większy świat gry bez równowagi rozgrywki i zabawnych niuansów oryginału.
Wiele z tych samych postaci, które pojawiły się w Magicznej świecy, tym razem nadal istnieje, a historia skupia się na poszukiwaniu czterdziestu czterech czarodziejów, którzy zniknęli dziesięć lat wcześniej. Nie jest to tak interesujące jak założenie oryginalnej gry, ale wystarczy, by wzbudzić zainteresowanie. Co nowego w tej odsłonie?
Na początek, istnieją tylko trzy główne typy postaci: ranger, bard lub wojownik, dostępne dla obu płci. Niezależnie od tego, którą z nich wybierzesz, wszystkie mają modyfikowalne zdolności bojowe i magiczne. Najemnicy są dostępni do wynajęcia, ale powinni być używani z ostrożnością, ponieważ nie zwrócą Ci żadnych przedmiotów ani nie podzielą się z Tobą swoimi zdobyczami. Członkowie twojej grupy nie mogą już dzielić się na segmenty, aby wykonywać akcje.
Jednak gra ulepsza tę koncepcję, pozwalając ci wysłać poszczególnych członków do konkretnych miejsc lub na szkolenie, wypełnić tymczasowo wakat w grupie innym ochotnikiem, a następnie odebrać pierwotnych członków później. Aby jeszcze bardziej zwiększyć tę nowo odkrytą zdolność, możesz użyć nowego gadżetu zwanego "kamieniem umysłu", aby śledzić postępy nieobecnych członków i wydawać dalsze rozkazy. Możesz również zwolnić członków bezpośrednio, a oni zazwyczaj wrócą do swojej pierwotnej lokalizacji, gdzie będziesz mógł ich ponownie zatrudnić. Teleportacja jest nadal opcją do przekraczania rozległych obszarów terenu, a proces ten został nieco oczyszczony w stosunku do oryginalnej gry.
Krokiem naprzód w rozwoju gry jest wprowadzenie notatnika (z możliwością dostosowania poziomu szczegółowości), który automatycznie zapisuje ważne wydarzenia, rozmowy i wiele innych przydatnych rzeczy. Możesz nawet wypożyczyć zaklęcie od kilku czarodziejów, a funkcja automatycznej mapy została znacznie ulepszona.
Jednak pomimo wszystkich ulepszeń, The Magic Candle II nie jest tak przyjemna w grze jak oryginał, głównie ze względu na mniej interesującą fabułę i bardzo trudne walki, w które się zaangażujesz. Spotkania z bestiami i łotrzykami są trudniejsze ze względu na wyższy poziom "inteligencji" wroga. Jest ich też o wiele WIĘCEJ... w rzeczywistości prawdopodobieństwo wpadnięcia w pułapki, zasadzki i sytuacje patowe jest tak duże, że oszczędzanie jest często konieczne. Oznacza to, że tylko weterani RPG, którzy często oszczędzają, będą mieli wystarczająco dużo determinacji, aby ukończyć grę. Dodaj do tego liczne błędy, które pierwotnie pojawiły się w grze, a masz rozczarowujący sequel, który mógł być znacznie lepszy.
Zagorzali fani The Magic Candle prawdopodobnie nadal będą lubić tę grę, ale nie jest ona nigdzie w pobliżu tak wciągająca i urocza jak oryginał. Jest to prawdopodobnie najsłabsza gra w trylogii, w którą najlepiej grać tylko dla fanów RPG.
Nie przegap małego internetowego sanktuarium poświęconego serii The Magic Candle: http://magiccandle. wumple. com/.
The Magic Candle III
Ostatnia odsłona trylogii The Magic Candle, która zaczyna się z hukiem, a kończy z kaprysem, The Magic Candle III jest przypadkiem "więcej tego samego" z wykorzystaniem nieco ulepszonego silnika gry w stosunku do poprzednich gier.
Założenie jest ulepszeniem fabuły The Magic Candle II: Twój (ten sam) zespół nieustraszonych poszukiwaczy przygód musi tym razem stawić czoła niszczycielskiej magicznej pladze, która najeżdża Terlermain oraz zamek i wyspę Oshcrun. Dobry król Rebnard jest daleko, walcząc w innych bitwach, więc to do Ciebie należy ochrona królowej Alishii, księcia Jemila i królestwa. W tym odcinku zaczynasz tylko z trzema ochotnikami, ale szybko zwiększysz swoją partię do sześciu, gdy akcja się rozkręci i spotkasz dziesiątki ochotników.
Interfejs działa prawie tak samo jak w pierwszych dwóch grach z serii, choć kilka dodatkowych funkcji zostało dodanych, aby utrzymać grę interesującą i, w większości, żywy. Broń się zużywa i psuje. Postacie doświadczają pozorów normalnego życia, jako że członkowie grupy mogą pozostać w miastach, aby zarobić na wypłatę (tak, aby grupa miała trochę pieniędzy) wykonując prozaiczne prace, trenować lub ćwiczyć umiejętności w różnych ośrodkach szkoleniowych rozmieszczonych w całej krainie, a także poszerzać wiedzę i umiejętności grupy poprzez odkrywanie i odnajdywanie starych grobowców oraz nakłanianie duchów mieszkańców do obdarowywania twojego zespołu błogosławieństwami.
Podobnie jak w poprzednich grach z serii, w grze nie tyle chodzi o rozwój postaci, co o "życie" bohaterami podczas misji. Nadal jest sporo obowiązkowej walki, ale nie jest ona tak frustrująca i liczna jak w The Magic Candle II. Interakcja ze wszystkimi napotkanymi postaciami, choć istotna w poprzednich dwóch grach, nigdy nie była tak ważna, jak w dążeniu do zakończenia plagi. Równie ważna jest obecność czterech różnych bibliotek, które musisz odwiedzić, aby otrzymać wskazówki i informacje na różne tematy. Sposób w jaki te biblioteki przeplatają się z fabułą i ostatecznym rozwiązaniem jest jednym z najprzyjemniejszych aspektów gry.
Podsumowując, The Magic Candle III to dobra finałowa historia dla fanów trylogii. Mimo, że jest dużo lepsza niż The Magic Candle II, to nadal nie jest tak wciągająca jak The Magic Candle I. Zalecane, ale nie niezbędne.
Nie przegap małego internetowego sanktuarium poświęconego serii The Magic Candle: http:
Walls of Rome
Najnowsza i prawdopodobnie najlepsza z krótkiej serii taktycznych gier wojennych Mindcrafta, zapoczątkowanej przez Siege, Wall of Rome jest kolejnym krokiem naprzód w stosunku do znacznie ulepszonej Ambush at Sorinor.
Tym razem jednostki fantasy zostały zastąpione jednostkami historycznymi z czasów starożytnego Rzymu. Ta historyczna sceneria sprawia, że gra jest przyjemniejsza, ponieważ możesz wypróbować hipotetyczne scenariusze, takie jak zestawienie Celtów z Grekami. Mechanika gry jest zasadniczo taka sama jak w poprzednich dwóch grach, choć tym razem komputer wydaje się bardziej kompetentny w obronie swojego zamku. Wniosek jest taki: jeśli podobało Ci się Oblężenie lub Zasadzka na Sorinor, prawdopodobnie spodoba Ci się Walls of Rome. Jeśli nie, nie ma tu nic, co mogłoby zmienić twoje zdanie, może poza doskonałą ścieżką dźwiękową z epoki, która naprawdę pasuje do gry.