Typhoon wdarł się na scenę Amigi w 1987 roku, w okresie rozkwitu, gdy strzelanki dominowały zarówno w salonach arcade, jak i konsolach, jednak maszyny takie jak ta starały się przyćmić automaty kolorem, szybkością i wyobraźnią. Gra prezentowała burzliwą scenerię, która wykorzystywała głębię kolorów i sztuczki blittingu Amigi, oferując warstwy paralaksy i przewijanie, które dawały kinowy efekt. Sprite'y górowały nad ekranami, efekty pogodowe wirowały na ekranie, a każda klatka sugerowała, że zespół dąży do granic technicznych możliwości. Puls gry pulsował niespokojną ciekawością, która wciąż rezonuje w kolekcjonerach.
Z kokpitu sterujesz zwinnym statkiem przez galerię zmieniających się niebios, gdzie podmuchy wiatru przemieniają się w laserowe siatki, a z mgły wyłaniają się metalowe olbrzymy. Wrogowie eksplodują kolorowymi eksplozjami, a power-upy przelatują niczym pocztówki z burzliwej granicy. Kilka opcji uzbrojenia pojawia się w odpowiednim momencie; Rozproszone strzały poszerzają łuk, proste lasery przecinają pancerz, a tymczasowe osłony obiecują przeprawę przez najgęstszy grad.
Wizualnie Typhoon zamienia surowe sylwetki na bujną, malarską scenerię, łącząc ciemny deszcz z elektryzującym niebem. Warstwy scenerii suną z przekonującą głębią, a drobne detale – błyski iluminatorów, sygnały radarowe, odbicia wody – nadają grze charakter miejsca, a nie tylko walki. Dźwięk podkreśla dynamikę dzięki dynamicznej syntezatorowej ścieżce dźwiękowej i ostrym efektom, które naśladują grzmoty i ryk silników. Akcja pozostaje czytelna na ekranie, nawet gdy chaos się mnoży, co świadczy o starannym projektowaniu.
Gra pojawiła się na zatłoczonym rynku gier amigowych, podobno jako dzieło niewielkiego studia, dążącego do równości animacji z większymi portami. Dokumentacja jest skąpa, ale współczesne magazyny chwaliły jej tempo i precyzję, jednocześnie zachęcając graczy do opanowania wąskiego okna niezniszczalności. Niektórzy czytelnicy zauważyli w niej nutkę podobieństwa do współczesnych hitów zręcznościowych, podczas gdy inni chwalili Typhoona za to, że pokazał, iż nawet ograniczony budżet może dać w efekcie efektowną i trwałą strzelankę.
Tytuł ten przetrwał w kręgach retro jako kamień milowy ambicji końca lat 80., okaz podtrzymywany przy życiu dzięki płytom muzealnym i projektom emulacyjnym. Przypomina, jak Amiga potrafiła wyczarować kinową skalę z prostego sprzętu, zapraszając graczy do pogoni za burzą na przewijanym horyzoncie. Dla kolekcjonerów Typhoon przywołuje wspomnienia nocy spędzonych na pogoni za rekordami, a historycy podkreślają jego rolę w poszerzaniu palety gatunków w najbardziej beztroskich latach istnienia tej maszyny.
Pobierz grę
Możliwe, że oferujemy wiele plików do pobrania,
jeśli dostępne są różne wersje.